Cześć. Dzisiaj będzie trochę o lakierach hybrydowych, do teraz jestem w szoku, że coś takiego mnie spotkało, ale od początku. Zawsze chciałam robić sobie lakiery hybrydowe ale jakoś nie byłam przekonana, to nie była jakaś najważniejsza rzecz dla mnie w tamtym momencie, więc zwlekałam z tym dość długo. Aż rozpoczął się straszny szał na lakiery hybrydowe zwłaszcza marki Semilac. Wszystkie moje koleżanki zaczęły nagle jedna po drugiej kupować zestaw startowy i robić sobie paznokcie. Nie powiem, bardzo się tym zaciekawiłam wtedy, dokładnie jak to wygląda od podstaw, zaczęłam więc pragnąć aby wiedzieć więcej i więcej na ten temat. Zaczęło się od YouTuba, później wylądowałam na jednym forum, drugim, trzecim, kobiety, które już dość długo użytkowały ten zestaw wypowiadały się, że dostały okropnego uczulenia na hybrydy, przemyślałam sobie to dokładnie ale chęć posiadania zestawu była większa. Zamówiłam więc go ale z innej firmy, NeoNail. Nie miałam na co narzekać wszystko ładnie, pięknie. Korzystałam z lakierów firmy NeoNal, Semilac (pomyślałam, że zobaczę i się sama przekonam jednak w rezultacie, żadnych skutków ubocznych z korzystania z tego lakieru nie miałam), firma Kinetics (bardzo dobra formuła, od samego początku byłam tymi lakierami bardziej zachwycona niż z 2 poprzednich firm). Stało się to mniej więcej kiedy kupiłam lakiery wyżej wspomnianej marki Kinetics, po zrobieniu hybryd, moje opuszki palców bardzo zaczęły mnie boleć, zrobiły się czerwone, oraz pojawiły się na skórze w okolicach paznokci małe przeźroczyste pęcherzyki, które okropnie swędziały, żaden krem, balsam czy oliwka nie pomagały. I wtedy sobie przypomniałam! Te wszystkie fora, wypowiedzi kobiet o ich uczuleniach, czułam, że to będzie to. Od razu więc ściągnęłam hybrydy. Powiem Wam, ból ustaje, jest coraz lepiej. A ja się tylko zastanawiam czy uczula jakaś konkretna marka lakierów, czy po prostu nie mogę nosić w ogóle hybryd.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz