Cześć. Dzisiaj będzie trochę o lakierach hybrydowych, do teraz jestem w szoku, że coś takiego mnie spotkało, ale od początku. Zawsze chciałam robić sobie lakiery hybrydowe ale jakoś nie byłam przekonana, to nie była jakaś najważniejsza rzecz dla mnie w tamtym momencie, więc zwlekałam z tym dość długo. Aż rozpoczął się straszny szał na lakiery hybrydowe zwłaszcza marki Semilac. Wszystkie moje koleżanki zaczęły nagle jedna po drugiej kupować zestaw startowy i robić sobie paznokcie. Nie powiem, bardzo się tym zaciekawiłam wtedy, dokładnie jak to wygląda od podstaw, zaczęłam więc pragnąć aby wiedzieć więcej i więcej na ten temat. Zaczęło się od YouTuba, później wylądowałam na jednym forum, drugim, trzecim, kobiety, które już dość długo użytkowały ten zestaw wypowiadały się, że dostały okropnego uczulenia na hybrydy, przemyślałam sobie to dokładnie ale chęć posiadania zestawu była większa. Zamówiłam więc go ale z innej firmy, NeoNail. Nie miałam na co narzekać wszystko ładnie, pięknie. Korzystałam z lakierów firmy NeoNal, Semilac (pomyślałam, że zobaczę i się sama przekonam jednak w rezultacie, żadnych skutków ubocznych z korzystania z tego lakieru nie miałam), firma Kinetics (bardzo dobra formuła, od samego początku byłam tymi lakierami bardziej zachwycona niż z 2 poprzednich firm). Stało się to mniej więcej kiedy kupiłam lakiery wyżej wspomnianej marki Kinetics, po zrobieniu hybryd, moje opuszki palców bardzo zaczęły mnie boleć, zrobiły się czerwone, oraz pojawiły się na skórze w okolicach paznokci małe przeźroczyste pęcherzyki, które okropnie swędziały, żaden krem, balsam czy oliwka nie pomagały. I wtedy sobie przypomniałam! Te wszystkie fora, wypowiedzi kobiet o ich uczuleniach, czułam, że to będzie to. Od razu więc ściągnęłam hybrydy. Powiem Wam, ból ustaje, jest coraz lepiej. A ja się tylko zastanawiam czy uczula jakaś konkretna marka lakierów, czy po prostu nie mogę nosić w ogóle hybryd.
14 lipca 2016
7 lipca 2016
ULUBIEŃCY CZERWCA 2016
Cześć. Dawno nie było żadnego wpisu, ponieważ w życiu każdego studenta przychodzi ten moment, że trzeba zaliczyć sesje. :) Teraz to nadrobię i na pewno będę częściej się tutaj pojawiać. Dzisiaj chciałbym przedstawić Wam moich ulubieńców czerwca.
1. KOREKTOR CATRICE - LIQUID CAMOUFLAGE.
Jakiś czas temu kiedy ten produkt pojawił się na rynku było o nim bardzo głośno i każda kobieta marzyła by w końcu go dostać w swoje ręce. Od tego czasu minęło już kilka dobrych tygodni a ten produkt wyprzedaje się od razu jak świeże bułeczki. Ostatnio przez przypadek trafiłam na niego w drogerii i powiem Wam, że bardzo się cieszę z tego powodu, ponieważ ten korektor jest rewelacyjny. Lekka formuła powoduje, że idealnie wtapia się w skórę, nie roluje się i bardzo dobrze kryje. Serdecznie polecam, za tą cenę jest to a prawdę świetny produkt.
2. OILLAN BALANCE - TINTED ULTRA HYDRATING CREAM
Kiedy dostałam pudełeczko ShinyBox i zobaczyłam ten krem od razu się w nim zakochałam. Jest to krem tonizujący, cudownie współpracuje ze skórą, nie roluje się, nie ściera, bardzo dobrze kryje. Jest to krem który idealnie się sprawdza w słoneczne dni, kiedy nie chcemy wyjść z domu bez makijażu możemy nałożyć tylko ten krem który zakryje nam przebarwienia, a też będziemy się czuć komfortowo ponieważ nie będziemy mieć grubej warstwy makijażu na sobie.
3. BIAŁY JELEŃ - FACE FOAM
Hipoalergiczna pianka do mycia twarzy, która oczyszcza i pielęgnuje wrażliwą skórę twarzy. Pianka ta również zwiększa odporność na infekcje. Pianka posiada pompkę co zwiększa komfort użytkowania oraz jest przy tym bardzo wydajna. Świetnie zmywa makijaż oraz oczyszcza skórę z jego pozostałości.
4. BUTY PUMA FIERCE GRAPHICS
Buty zakupiłam na stronie sarenza.pl i powiem Wam, że był to doskonały wybór. Buty te są bardzo wygodne, uczucie podczas noszenia ich jest takie jakby cały but wykonany był z miękkiej pianki, która jest idealnie dopasowana do stopy i bardzo wygodna. Buty będą idealne dla osób, które podczas wybierania obuwia najbardziej cenią sobie wygodę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)